- Pani Michalinko, a tę ocenę ryzyka naprawdę trzeba znowu robić?
To pytanie słyszę regularnie.
Najczęściej zaraz po drugim:
– „Przecież robiliśmy ją kilka lat temu…”
Albo:
– „Nic się u nas nie zmieniło.”
I jeszcze klasyk:
– „To jest dokument do szafy czy ktoś w ogóle na to patrzy?”
Uśmiecham się.
Bo wiem, że ocena ryzyka zawodowego wielu osobom kojarzy się z kolejnym segregatorem, który trzeba mieć "na wszelki wypadek".
Tylko że... właśnie nie.
Dobrze przygotowana ocena ryzyka nie powstała po to, żeby przetrwać kontrolę.
Powstała po to, żeby ktoś wrócił po pracy do domu cały i zdrowy.
I właśnie dlatego nie jest dokumentem, który robi się raz na zawsze.
Ocena ryzyka zawodowego nie ma daty ważności... ale nie jest wieczna.
To chyba największe zaskoczenie dla pracodawców.
Przepisy nie mówią, że ocenę ryzyka trzeba aktualizować co rok, co dwa lata albo co pięć lat. Nie istnieje żaden "termin ważności".
Ale...
Kodeks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek oceny i dokumentowania ryzyka zawodowego oraz stosowania środków ograniczających zagrożenia.
A skoro ryzyko się zmienia....to dokument również powinien się zmieniać.
Kiedy trzeba zaktualizować ocenę ryzyka zawodowego?
Wyobraź sobie prostą sytuację.
Masz dokument przygotowany trzy lata temu.
W międzyczasie kupiłeś nowe maszyny.
Przestawiłeś stanowiska.
Pojawiły się nowe substancje chemiczne.
Zmienił się sposób wykonywania pracy.
Czy ta stara ocena nadal opisuje rzeczywistość? No właśnie.
Aktualizacja jest konieczna zawsze wtedy, gdy zmienia się coś, co może mieć wpływ na bezpieczeństwo pracowników.
Najczęściej są to:
- zakup nowych maszyn lub urządzeń,
- zmiana technologii produkcji,
- przebudowa lub reorganizacja stanowisk pracy,
- zmiana narzędzi lub materiałów,
- pojawienie się nowych substancji chemicznych,
- zmiana organizacji pracy,
- wprowadzenie nowych obowiązków pracownika,
- zmiana przepisów dotyczących danego stanowiska.
A co po wypadku przy pracy?
To jeden z najważniejszych momentów. Jeżeli doszło do wypadku, warto zadać sobie jedno pytanie: Czy ryzyko zostało wcześniej ocenione prawidłowo?
Bardzo często analiza powypadkowa pokazuje, że pojawiło się zagrożenie, którego wcześniej nikt nie przewidział.
W takiej sytuacji ocena ryzyka powinna zostać uzupełniona.
Nie dlatego, że "tak wypada".
Po prostu kolejnym razem podobny wypadek może wydarzyć się ponownie.
A właśnie temu ma zapobiegać ocena ryzyka.
Nowy pracownik? To też może oznaczać zmiany.
Samo zatrudnienie nowej osoby nie oznacza automatycznie obowiązku aktualizacji dokumentu.
Ale...
Jeżeli tworzone jest nowe stanowisko pracy albo zakres obowiązków znacząco różni się od dotychczasowego - ocena ryzyka musi uwzględniać te zmiany.
Pracownik powinien zostać z nią zapoznany przed rozpoczęciem pracy.
I nie chodzi o podpis dla podpisu.
Dobrze jest, gdy pracownik naprawdę wie:
- jakie zagrożenia mogą wystąpić,
- czego powinien unikać,
- jakie środki ochrony stosować,
- dlaczego pewne zasady w firmie są obowiązkowe.
Czy kontrola PIP sprawdza ocenę ryzyka?
Tak.
I to znacznie częściej, niż wielu przedsiębiorców się wydaje.
Inspektor nie patrzy wyłącznie na to, czy dokument istnieje.
Sprawdza również:
- czy odpowiada rzeczywistym warunkom pracy,
- czy obejmuje wszystkie stanowiska,
- czy pracownicy zostali z nią zapoznani,
- czy uwzględnia aktualne zagrożenia.
Bo dokument sprzed dziesięciu lat opisujący firmę, która dziś wygląda zupełnie inaczej...niewiele ma wspólnego z oceną ryzyka.
A jeśli "u nas nic się nie zmieniło"?
To zdanie słyszę chyba najczęściej.
Dlatego zwykle zadaję kilka pytań.
Czy nadal używacie tych samych urządzeń?
Czy stanowiska wyglądają dokładnie tak samo?
Czy pracownicy wykonują identyczne obowiązki?
Czy od kilku lat nie zmieniły się przepisy?
Czy nie było żadnych zdarzeń potencjalnie wypadkowych?
Po chwili najczęściej słyszę: "No właściwie..."
I okazuje się, że jednak coś się zmieniło. Czasami naprawdę niewiele.
Ale właśnie takie drobne zmiany potrafią mieć znaczenie dla bezpieczeństwa.
Jak często warto przeglądać ocenę ryzyka?
Choć przepisy nie wskazują konkretnego terminu, dobrą praktyką jest okresowy przegląd dokumentacji. Nie zawsze oznacza to konieczność pisania wszystkiego od nowa.
Czasem wystarczy sprawdzić, czy dokument nadal odpowiada rzeczywistości.
To zajmuje znacznie mniej czasu niż późniejsze tłumaczenie podczas kontroli, dlaczego opis stanowiska sprzed kilku lat nijak ma się do tego, co pracownik robi dzisiaj.
Ocena ryzyka to nie obowiązek dla urzędu.
To obowiązek wobec ludzi.
Lubię powtarzać przedsiębiorcom jedną rzecz.
Ocena ryzyka zawodowego nie ma chronić segregatora. Ma chronić człowieka.
Jeżeli dokument odzwierciedla rzeczywiste warunki pracy, pomaga zauważyć zagrożenia, zanim wydarzy się wypadek.
Jeżeli od lat nikt do niego nie zagląda...staje się tylko kolejną kartką papieru.
A bezpieczeństwo nigdy nie powinno istnieć wyłącznie na papierze.
Działamy na terenie: Wrocław • Dolny Śląsk • Opolszczyzna • Cała Polska
Masz pytania? Chcesz otrzymać indywidualną wycenę?
biuro@safety-day.pl
513 143 415